Jerzy Kucharski: Pogodowy chaos trwa. Przyroda trochę sfiksowała, ale wiem, jakie będzie Boże Narodzenie

Grażyna Szyszka
Jerzy Kucharski, emerytowany nauczyciel z Jaroszówki, miłośnik i obserwator przyrody
Jerzy Kucharski, emerytowany nauczyciel z Jaroszówki, miłośnik i obserwator przyrody arch. red.
Emerytowany nauczyciel Jerzy Kucharski z Jaroszówki, który nie raz trafnie przepowiedział pogodę na zimę i lato, podzielił się z nami nowymi obserwacjami. - Pogodowy chaos trwa. Przyroda trochę sfiksowała, ale wiem, jakie będzie Boże Narodzenie - zapewnia.

Jaka będzie nadchodząca zima to w ostatnich miesiącach dość gorący temat. Nasz dobry znajomy od prognozowania pogody, Jerzy Kucharski z Jaroszówki koło Chojnowa, od lat sam, i bardzo trafnie, prognozuje pogodę, już wie, jaka będzie.

To jak z tą zimą w tym roku?
Trwa pogodowy chaos, i to już kolejny rok. Mamy na przemian ochłodzenie i ocieplenie, bez dłuższych mroźnych i śnieżnych okresów. Dla ludzi z kłopotami układu krążenia to nie jest najlepsze.

A co z Bożym Narodzeniem? Tego pytania nie mogło przecież zabraknąć.
Według moich obserwacji na święta spadnie śnieg. Co najlepsze, śnieg może spaść w Wigilię. Układ Księżyca ze Słońcem przemawia za tym, że będzie biało. Niestety, śnieg długo się nie utrzyma. Zaznaczam, że to moja prognoza, bo Amerykanie mają zawsze inne zdanie (śmiech).

Będzie też silny mróz?
Nie. Mrozów takich, jak kiedyś bywały, już nie ma od kilku ładnych lat. Nie inaczej będzie tej zimy. Będąc ostatnio w Karkonoszach miałem okazję zaobserwować, że brzozy przebarwiły się już jednolicie, więc zima nie będzie rewelacyjna, choć w górach oczywiście temperatura będzie niższa. Jednak, ci, którzy marzą o szusowaniu na nartach, powinni wykorzystać na to każdy moment, jaki się nadarzy. Przyznaj jednak, że w tym roku pewne symptomy, które obserwuję w przyrodzie są sprzeczne. Na przykład spadło bardzo mało szyszek, ale za to zleciało z drzew sporo żołędzi. Przyroda trochę sfiksowała. Żurawie krzyczą, nie odlatują, co u nas w dolinie Czarnej Wody jest zapowiedzią tego, że zima nie będzie zimna. I to już od szeregu lat. Ptaki zachowują się tak, jakby nadal miało być ciepło. I po krótkotrwałym ochłodzeniu, znowu tak będzie.

Bardzo dobrze potrafi Pan czytać przyrodę. Czy w kwestii tego, co się latem stało z Odrą, też ma Pan swoje wnioski?

Odra ma specyficzną budowę koryta, w którą ingerował człowiek. Są w niej ostrogi korekcyjne a między nimi zatoczki. Jakby pobrać z nich materiał osadu, który się tam znajduje do analizy, to myślę, że wyjdzie cała historia trucia rzeki. W lipcu doszło do typowego zjawiska, jaki zachodzi w rurach wodociągowych – jak zabraknie wody, spada ciśnienie i woda staje. Gdy ciśnienie się zwiększa, następuje zerwanie osadu. Po lekkim deszczu stało się tak w Odrze i zaczęło truć. Przyrody nie da się oszukać.

Dziękuję za rozmowę

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Materiał oryginalny: Jerzy Kucharski: Pogodowy chaos trwa. Przyroda trochę sfiksowała, ale wiem, jakie będzie Boże Narodzenie - Dolnośląskie Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bierutow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie